KRS: 0000870180

8 grudnia 2010 roku, Służewo, Pole koło Aleksandrowa Kujawskiego - malutka wieś licząca zaledwie 100 mieszkańców. Czternastoletnia Ewelina Skwara wsiada w śnieżny poranek na swój czerwony składak i wyrusza w drogę do szkoły. Do przejechania ma około 2 km. Nigdy jednak do szkoły nie dociera. Jedna z mieszkanek wsi przypadkiem odnajduje przy drodze jej porzucony rower, jednak po dziewczynce nie ma śladu.

Co się stało z Eweliną?

Rower Eweliny odnajduje pani Mariola, szkolna kucharka, która jadąc samochodem do pracy zatrzymuje się, ponieważ zauważa leżący czerwony składak tarasujący prawy pas jezdni. Podróżujący z kobietą syn szybko orientuje się, że to rower Eweliny, mieszkającej zaledwie 500 metrów od miejsca zdarzenia. Pani Mariola od razu powiadamia rodziców dziewczynki o wypadku. Wszyscy są przekonani, że Ewelina została zabrana do szpitala, ponieważ chwilę wcześniej we wsi było słychać odgłos karetki pogotowia. Okazuje się jednak, że ani w tej placówce, ani w żadnej okolicznej, nikt nie wie o potrąconej nastolatce. Policja zakłada, że ktoś potrącił dziewczynę i bojąc się konsekwencji wywiózł gdzieś ciało.

Przebieg poszukiwań

Zrozpaczeni rodzice rozpoczynają poszukiwania swojej córki. Przy pomocy lokalnych mediów rozpowszechniana jest informacja o zaginięciu Eweliny wraz z jej rysopisem. Do akcji poszukiwawczej poza policją włącza się straż pożarna, wojsko, straż leśna oraz ochotnicy - w pewnym momencie Eweliny szuka około 200 osób. Przeszukiwane są okoliczne lasy, łąki, teren wojskowy - w sumie ponad 600 hektarów terenu. Przesłuchiwane jest kilkanaście osób, rozpytane kilkadziesiąt rodzin, w akcję zaangażowany jest też jasnowidz. Na miejscu działa helikopter z kamerą termowizyjną. Niestety te działania nie przynoszą rezultatu – Ewelina jakby rozpłynęła się w powietrzu. Poszukiwania zdecydowanie utrudnia trwająca od dłuższego czasu śnieżyca, która zaciera wszystkie ślady.

Po kilku dniach mama Eweliny przypomina sobie, że parę miesięcy wcześniej córka żaliła się rodzinie, że boi się jeździć do szkoły, bo ma wrażenie, że ktoś ją śledzi. Widywała ciągle mężczyznę w białym samochodzie. Rodzice w związku z tym poprosili braci Eweliny o eskortę córki do szkoły przez jakiś czas, chłopcy nie zauważyli jednak niczego podejrzanego i po jakimś czasie Ewelina znów przemierzała drogę do i ze szkoły sama.

Przełom w sprawie

Poszukiwania z dnia na dzień słabną na intensywności, jednak rodzina i ochotnicy dalej nieustannie szukają dziewczynki. 4 stycznia 2011 roku, w lesie pod wsią Chlewiska, niedaleko Dąbrowy Biskupiej, około 20 kilometrów od Służewa, leśniczy wyznacza drzewa pod wycinkę. Jego uwagę przykuwa drapieżny ptak, który przysiadł na ziemi i ewidentnie coś spożywa. Leśniczy podchodzi bliżej ptaka i zauważa leżące zwłoki w stanie znacznego rozkładu, uniemożliwiającego już identyfikację. Obok zwłok leży plecak, w którym są zeszyty i książki należące do Eweliny oraz kurtka w kratkę, którą miała na sobie w dniu zaginięcia. Badania DNA potwierdzają, że ciało należy do Eweliny Skwary.

Policja, próbując rozwiązać zagadkę zabójstwa dziewczyny, wraca do chwil zaraz po zaginięciu Eweliny i natrafia na trop - kilka dni po jej zaginięciu rodzina Jacka Urbańskiego, dwudziestosześciolatka pochodzącego ze wsi Koszczały, oddalonej od Służewa o około 20 kilometrów, zgłosiła również jego zaginięcie. Mężczyzna zniknął, a do swojego kolegi wysłał SMSa, że został porwany, o czym kolega również poinformował policję. Tego samego dnia, w okolicach starej bazy MPK we Włocławku, znaleziono spalony samochód, a obok jego właściciela, Jacka Urbańskiego. Mężczyzna twierdził, że został porwany przez mafię, która woziła go w bagażniku i porzuciła go właśnie tutaj. Policjanci wiążą tą sprawę ze sprawą Eweliny, bowiem samochód Urbańskiego to biały Peugeot, prawdopodobnie ten sam, który widywała Ewelina parę miesięcy wcześniej.

"Nie planowałem tego; po prostu się stało"

Mężczyzna, przez sąsiadów uznawany za “spokojnego i bardzo pobożnego człowieka”, a przez kolegów podejrzewany o pociąg do dziewczynek, przyznaje się na przesłuchaniu do zgwałcenia i zabójstwa Eweliny. Całą zbrodnię zaplanował wcześniej - obserwował dziewczynę, wiedział, o której i w jaki sposób przemieszcza się do szkoły, potrącił ją z premedytacją - w miejscu, w którym nie było akurat zabudowań. Po tym, jak Ewelina wpadła w zaspę, Urbański wybiegł z samochodu, uderzył ją i wciągnął ją do środka. Następnie wywiózł ją do lasu i straszył nożem; groził, że poderżnie jej gardło jak będzie głośno. Kazał się dziewczynie rozebrać i gwałcił ją. Jak mówi na sali sądowej - “podniecał go jej krzyk i płacz”. Następnie zadał jej kilka ciosów scyzorykiem w serce i poderżnął jej gardło, czym doprowadził do jej śmierci. Zeznaje również: “Udusiłem ją przez pomyłkę, a potem poderżnąłem jej gardło. Zabić jej nie chciałem. Naprawdę tego nie planowałem. Po prostu się stało”.

19 marca 2012 roku sąd skazuje go na dożywotnie pozbawienie wolności z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie po 35 latach.

Iskierka, jak mówi o niej mama, zgasła 2 dni po swoich czternastych urodzinach, w czternastą rocznicę śmierci swojej siostry bliźniaczki. W Chlewiskach, miejscowości, gdzie znaleziono jej ciało, stoi dwutonowy głaz upamiętniający jej śmierć.

Źródła:

https://niepospolitastudencka.blogspot.com/2012/05/jak-zginea-ewelina-skwara-kim-by.html?m=1

https://to.com.pl/ewelina-skwara-zatrzymany-mezczyzna-przyznal-sie-do-zamordowania-dziewczyny-zdjecia-i-wideo/ar/6360246

https://www.se.pl/torun/celowo-potracil-14-letnia-eweline-pozniej-zgotowal-dziecku-koszmar-wywiozl-do-lasu-zgwalcil-i-zabil-aa-hnWV-r49Z-dUAf.html

https://www.newsweek.pl/polska/ewelina-skwara-zabojstwo-ewelina-skwara/c6rh1fg

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-zabojca-14-letniej-eweliny-skazany-na-dozywocie,nId,59341

https://youtu.be/vzE83MuqrOc?si=Cb63OaL3of1yoGQj

https://youtu.be/o8FtzOHqswc?si=FXeuYsCvqzkNBEbK

https://detektywonline.pl/ewelina-skwara-ostatnia-droga-do-szkoly/

Autorka: Karolina Seremet, wolontariuszka Fundacji Zaginieni

Zdjęcie: unsplash.com

Opanował sztukę manipulacji do perfekcji, aby zmusić członków swojej sekty do popełnienia zbrodni. Charles Manson jest przykładem bardzo charyzmatycznego przywódcy; miał dar przekonywania ludzi do swoich poglądów, niezależnie od tego, jak skrajne były. Minęło 54 lata od zbrodni, której pamięć wciąż jest żywa w USA. 

Początki zła

Charles Manson przyszedł na świat 12 listopada 1934 roku w Cincinnati, Ohio. Jego wczesne życie nie było usłane różami. Dorastał w biedzie i doświadczył wiele trudności. Jego matka, Kathleen Madox, nie była przygotowana do roli matki. Nie stroniła od alkoholu oraz przesiadywała w więzieniach. Styl życia matki musiał odcisnąć znaczące piętno na młodym chłopcu, który już w wieku 9 lat trafił do ośrodka poprawczego.

Jako nastolatek wplątał się w świat przestępczy i spędził większość swojego życia w więzieniu. W czasie odsiadek Manson czytał książki oraz zainteresował się muzyką. Zaczął grać na gitarze i pisać własne teksty. Dużą inspiracją w kontekście filozofii i nauki czerpał od Beatlesów. To w ich piosence ,,Helter Skelter’’ słyszał zapowiedź nadchodzącej wojny rasowej. Podczas rozprawy sądowej potem przyzna, że ta piosenka była inspiracją morderczego planu.

Rodzina

Manson stworzył mistyczną "Rodzinę" – grupę młodych ludzi, którzy uwierzyli w jego nauki i przekonania. Wprowadził ich w świat paranoi, w którym przekonał ich, że zbliża się apokalipsa i tylko oni przetrwają jako nowa rasa władająca światem. Zapowiadał wojnę między białymi a czarnoskórymi, gdzie punktem kulminacyjnym miała być rzeź. 

Sekta Mansona przybrała postać rodziny, w której Manson był uważany za wcielenie Boga. Jego wpływ na członków Rodziny był tak ogromny, że byli gotowi na wszystko, aby zyskać jego uznanie. W ciągu kilku lat Manson i jego "Rodzina" stali się symbolem zła i destrukcji. Narkotyki (głównie królujące wtedy LSD) stały się ważną częścią prania mózgu. Przeświadczenie Guru o tym, że ,,śmierć jest niczym’’ doprowadzała młodych ludzi do zatarcia granicy między dobrem a złem. Odizolowane od informacji ranczo Spahn Movie sprawiało wrażenie apokalipsy, przed którą Rodzina musi się zmierzyć w obowiązku ratowania białej rasy. 

"W domu wydarzyło się nieszczęście. Sharon nie żyje, wszyscy nie żyją. Roman, zamordowano ich"

W nocy z 8 na 9 sierpnia 1969 roku czwórka członków sekty Rodzina dociera pod adres 10050 Cielo Drive w Beverly Hills. Była to posiadłość znajdująca się na wzgórzu, ukryta między drzewami. Sharon Tate, wówczas w ciąży, była żoną reżysera Romana Polańskiego. Razem z przyjaciółmi - Jayem Sebringiem, hollywoodzkim stylistą fryzur, Abigail Folger, dziedziczką fortuny kawy Folger, oraz Wojciechem Frykowskim, producentem filmowym - przebywali w jej rezydencji w dzielnicy Bel Air w Los Angeles. Polańskiego na miejscu nie było - zajmował się kolejnym filmem w Londynie.

W nocy czwórka osób – Susan Atkins, Charles ‘’Tex’’ Watson, Patricia Krenwinkel, Linda Kasabian, dokonali brutalnego wtargnięcia do domu. Pierwszą ofiarą był osiemnastoletni student Steven Parent, który miał przywieźć ogrodnikowi radio. Ogrodnik mieszkający na tej samej działce przeżył tylko dlatego, że jego dom nie był zbyt dobrze widoczny. Steven został zabity przy bramie, a napastnicy weszli do środka w celu dokonania rzezi. Członkowie sekty brutalnie zaatakowali ofiary. Pierwszy zginął Frykowski od dwóch postrzałów i pięćdziesięciu jeden ciosów nożem. Dokonał tego Watson. Sharon Tate i jej przyjaciele byli bezbronni wobec bestialskiej przemocy, jakiej doznawali.  Abigail próbowała uciekać, jednak została złapana i zabita przy użyciu noża. Podobnie zamordowany został Jay Sebring. Ostatnią ofiarą była Sharon - z jej dzieckiem w brzuchu. Do końca błagała o litość dla swojego syna. Ostatnie słowa, które usłyszała aktorka, wypowiedziane zostały przez Susan Atkins:

‘’Kobieto, nie mam dla ciebie litości!’’ - mówi, po czym zadaje ciężarnej cios nożem.

Tex Watson zakończył jej życie, raniąc Sharon szesnaście razy nożem. Wyrazem wielkiego okrucieństwa był krwawy napis na drzwiach ,,Pig’’ (świnia). Zrobiła to Susan Atkins, która podczas opuszczania rezydencji zmoczyła ręcznik krwią aktorki. To dodatkowo podkreśla nie tylko akt brutalności, ale także fanatyczne przekonania sekty.

Kolejne morderstwa

Następnej nocy Manson i jego ludzie dokonali podobnego ataku na małżeństwo LaBianca. Te okrutne i bezsensowne zbrodnie wstrząsnęły Ameryką oraz wywołały niewyobrażalną panikę w Hollywood.

Tym razem członkowie Rodziny jechali z samym Charlesem Mansonem, ponieważ przywódca sekty przyznał, że trzeba ,,pokazać im jak to zrobić’’. Nie był do końca zadowolony z poprzedniej nocy. Dziewiętnastoletnia Leslie Van Houten miała przetrzymywać Rosemary LaBianca, podczas gdy ktoś dźgał ofiarę nożem.

Rosemary LaBianca dźgnięta została czterdzieści jeden razy. Leno LaBianca otrzymał dwanaście ciosów, na jego brzuchu wyryto słowo ,,war’’ (wojna). Dodatkowo, wyznawcy na ścianach napisali ich krwią teksty ,,Helter Skelter’’, ,,Powstanie’’, ,,Śmierć świniom’’.

Proces Rodziny

Proces Mansona i członków Rodziny stał się bardzo medialny. Manson i jego wyznawcy zachowywali się ekscentrycznie w sądzie, a ich niewłaściwe zachowanie tylko pogłębiało zainteresowanie sprawą. Pierwszego dnia rozprawy Manson przyszedł z wyciętą na czole literą ‘’X’’. Później zamienił go na swastykę. W ślad za nim poszli inni członkowie, którzy kolejnego dnia pojawili się z jeszcze krwawiącymi iksami na czole. Doszło nawet do incydentu, w którym Charles podczas z jednej rozpraw chwycił ołówek i rzucił się w kierunku Oldera, sędziego przydzielonego do sprawy. Od tego czasu, Older zaczął nosić pod togą rewolwer kalibru .38. Zamieszanie nie tylko panowało na sali rozpraw, ale również poza nią. Przed Pałacem Sprawiedliwości członkinie Rodziny: Sandra Good, Nancy Pitman, Kitty Lutesinger, klęczały, organizując czuwania. Wyszywały podczas tego kamizelkę dla Charlesa Mansona. Później naśladując swojego przywódcę, ogoliły swoje głowy. W 1971 roku Manson oraz pozostali oskarżeni zostali skazani na śmierć za swoje udziały w morderstwach Tate-LaBianca. Decyzja o wykonaniu kary śmierci została później zmieniona na dożywocie po zmianie prawa stanu Kalifornia. Leslie Van Houten wyszła na wolność w lipcu tego roku, po pięćdziesięciu trzech latach. Charles Manson umarł w więzieniu dziewiętnastego listopada 2017 roku.

Źródła:

Zdjęcie:

shutterstock.com

Autorka:

Zuza Szmyt, wolontariuszka Fundacji Zaginieni

Kobietobójstwo, czyli morderstwo kobiet ze względu na ich płeć, to skrajna forma przemocy wobec kobiet, której skala znacznie przewyższa społeczne i kulturowe wyobrażenia. Wbrew powszechnym przekonaniom kobietobójstwa stanowią wysoki odsetek zabójstw, których ofiarami są kobiety i wydarzają się wszędzie na świecie.

Definicja kobietobójstwa i jego rodzaje

Pojęcie kobietobójstwa odnosi się do zabijania kobiet lub dziewcząt ze względu na płeć, jednak dotychczas ani wśród państw członkowskich UE, ani w skali światowej nie uzgodniono standardowej definicji kobietobójstwa. W deklaracji wiedeńskiej ONZ w sprawie kobietobójstwa po raz pierwszy określono jego różne rodzaje, w tym:

Choć kobietobójstwo często kojarzy się przede wszystkim z odległymi nam zjawiskami takimi jak tzw. honor killings, zabijanie kobiet w kontekście wojen czy zabijanie noworodków płci żeńskiej, najczęściej zabójcami są partnerzy — w 2021 roku aż 56% kobiet zabitych na świecie padło ofiarą zabójstw dokonywanych przez partnerów lub członków rodziny.

Statystyki

Standardowo 79% wszystkich ofiar zabójstw na całym świecie to mężczyźni, a 21% to kobiety. A jaki jest stosunek sprawców zabójstw? Aż 95% wszystkich sprawców zabójstw to mężczyźni, a 5% to kobiety. Taki stosunek utrzymuje się na zasadniczo stałym poziomie niezależnie od typu zabójstwa czy użytej broni.

Tylko w 2021 roku na całym świecie około 81 100 kobiet i dziewcząt padło ofiarami kobietobójstwa. Według badań przeprowadzonych przez UNODC i UN Women, w 2021 roku 56% kobiet zabitych na świecie padło ofiarą zabójstw dokonywanych przez partnerów lub członków rodziny, podczas gdy tylko 11% mężczyzn było ofiarami podobnych przestępstw. W skali Europy, w 2017 roku 24% wszystkich zabójstw bez względu na płeć ofiary miało za sprawcę partnera lub członka rodziny, a w skali globalnej było to 18%. Raport Eurostatu z 2023 roku wykazuje, że w Unii Europejskiej, choć wskaźniki zgonów z powodu zabójstw spadły zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet, pozostają one około dwukrotnie wyższe u mężczyzn. Niemniej jednak, choć mężczyźni ogólnie mają wyższe ryzyko, że będą ofiarą zabójstwa to kobiety mają znacznie wyższe ryzyko, że będą zabite przez swoich partnerów lub członków rodziny.

Porównywanie statystyk dotyczących kobietobójstwa na arenie międzynarodowej jest bardzo trudne. Powodem są różne definicje prawne dotyczące sprawców i ofiar, różne poziomy efektywności policyjnej oraz stygmatyzacje związaną z ujawnianiem przypadków przemocy wobec kobiet. Jak jest w Polsce? W kodeksie karnym nie ma definicji kobietobójstwa, sprawca może jednak odpowiadać za zabójstwo, nieumyślne spowodowanie śmierci, lub ciężki uszczerbek na zdrowiu. EIGE zebrał dane dotyczące kobietobójstwa w wyniku przemocy partnera w Polsce od 2016 roku. Według danych policji w 2016 ofiar kobietobójstwa ze strony partnera było 71, w 2017 liczba ta wyniosła 192, a w 2018 — 168. Oficjalne statystyki dotyczące kobietobójstwa w Polsce nie oddają w pełni skali problemu. Obserwatorium ds. Kobietobójstwa szacuje, że w Polsce rocznie ginie aż 400-500 kobiet w wyniku przemocy domowej — liczba ta, oprócz zabójstw, uwzględnia też pobicia ze skutkiem śmiertelnym i samobójstwa, których przyczyną jest przemoc ze strony partnera/członka rodziny. Obserwatorium przy Centrum Praw Kobiet jest częścią globalnej inicjatywy „Femicide Watch” mającej na celu monitorowanie i analizowanie danych dotyczących kobietobójstwa na świecie, a także wypracowanie rozwiązań legislacyjnych, instytucjonalnych i społecznych, które pozwolą chronić kobiety i dziewczynki przed przemocą.

Prewencja

Walka z kobietobójstwem wymaga kompleksowego podejścia, które obejmie edukację społeczeństwa, zmiany legislacyjne, instytucjonalne i społeczne oraz skuteczne interwencje. Kobiety, które doświadczają przemocy, często spotykają się z brakiem wsparcia ze strony społeczeństwa i instytucji. Wielu sprawcom udaje się uniknąć odpowiedzialności, a ofiary doświadczają wtórnej wiktymizacji ze strony pracowników instytucji, takich jak policja czy sądy. To sprawia, że wiele kobiet boi się zgłaszać przemoc i szukać pomocy. Konieczne jest promowanie równości płci, szkolenie społeczeństwa w zakresie przeciwdziałania przemocy oraz wprowadzenie surowszych kar dla sprawców przemocy. Ważne jest również inwestowanie w rozwój instytucji i programów, które zapewnią wsparcie ofiarom przemocy, takie jak ośrodki pomocy, linie telefoniczne i schroniska. Warto zwrócić uwagę na fakt, że morderstwa kobiet często są poprzedzone wielokrotnymi aktami przemocy z rąk partnera lub byłego partnera — zabójstwa nie dzieją się w próżni, dlatego konieczne jest wprowadzenie zmian mających na celu skuteczne przeciwdziałanie przemocy domowej i seksualnej.

Dowiedz się więcej

Platforma https://femicide-watch.org/ zbiera i udostępnia publikacje dotyczące kobietobójstwa na świecie — są to zarówno raporty organizacji pozarządowych, zbiory danych statystycznych, jak i analizy oraz propozycje rozwiązań mających na celu zwalczanie kobietobójstwa. W Polsce istnieje Obserwatorium ds. Kobietobójstwa, gdzie znajdują się praktyczne informacje i artykuły dotyczące kobietobójstwa po polsku. Na https://cpk.org.pl/obserwatorium-kobietobojstwo/ można wypełnić formularz karty zagrożenia, która może pomóc w uświadomieniu sobie czy spotyka nas przemoc domowa.

Jeżeli padłaś ofiarą przemocy domowej lub seksualnej — nie jesteś sama. Poniższe organizacje oferują pomoc prawną i psychologiczną:

Potrzebujesz pomocy psychologicznej? Napisz na psycholog@fundacjazaginieni.pl i umów się na bezpłatną konsultację.

Źródła:

Autorka: Zu, Wolontariuszka Fundacji Zaginieni

To, co dzieje się obecnie, nie jest wymysłem naszych czasów. To wszystko działo się już w każdej wcześniejszej epoce. Może nie na taką skalę, a może wówczas sprawy po prostu nie były nagłaśniane przez ograniczony dostęp do mediów. Wiele informacji zostało również zatajonych, prowadząc do idealizowania przeszłości – gdyż z czasem wypiera się pewne fakty.

(Nie)zamierzchłe czasy

Cofnijmy się na chwilę do XIX i XX wieku. Dawniej sytuacja panny, która urodziła dziecko, spotykała się z ostracyzmem społecznym. Ojciec dziecka zazwyczaj nie chciał poślubić jego matki ze względu na różnice społeczne. Zrozpaczone kobiety wolały widzieć dzieci w trumnach niż w kołyskach. Nie było antykoncepcji, było za to wiele przemocowych rodzin, gdzie mężczyzna uważał, że jego powinnością jest wybudować dom i spłodzić syna. Nieszczęśliwie rodziły się córki, które w niewyjaśnionych okolicznościach znikały…

Sprawa Madzi z Sosnowca

Na przykładzie, być może najbardziej medialnym, zniknięcia małej Madzi z Sosnowca, zobaczmy, jak jest teraz. Informacje o zaginionym dziecku pojawiły się we wtorek 24 stycznia 2012 roku. Matka Madzi utrzymywała, że wracając ze spaceru została uderzona w tył głowy, wskutek czego straciła przytomność, a kiedy się ocknęła, jej półrocznej córeczki nie było już w wózku. Akcja poszukiwawcza trwała 10 dni. Internet huczał.

2 lutego Katarzyna Waśniewska, matka Madzi, wyznała, że jej córka nie została porwana, ale zginęła w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Madzia miała upaść na podłogę i uderzyć główką o próg, po tym, jak wyślizgnęła się z kocyka. Wówczas prokuratura przedstawiła Waśniewskiej zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.

W lipcu 2012 roku przez specjalistów z zakresu medycyny sądowej została wydana opinia, że dziecko zmarło na skutek gwałtownego uduszenia. Waśniewska zaczęła się ukrywać, wydano za nią list gończy. 21 listopada została odnaleziona przez policjantów we wsi Turośl, gdzie spełniała swoje pasje, jeżdżąc w bikini na koniu.

Waśniewska została skazana na 25 lat pozbawienia wolności. Jeśli odsiedzi cały wyrok, wyjdzie na wolność w 2037 r. Będzie miała wtedy 47 lat.

Sprawa Caylee Anthony

Historia małej Madzi przypomina bulwersującą sprawę, którą żyła cała Ameryka – sprawę zniknięcia 3-letniej Caylee Anthony.

16 czerwca 2008 roku 25-letnia Casey Anthony opuściła dom rodzinny na przedmieściach Orlando ze swoją trzyletnią córeczką. Dziadkowie małej Caylee nie wiedzieli, co się dzieje z ich wnuczką, ponieważ Casey, utrzymująca z nimi kontakt jedynie telefoniczny, zapewniała, że wszystko ma pod kontrolą. Wielokrotnie chcieli porozmawiać z wnuczką, jednak Casey tłumaczyła, że ciężko pracuje, a mała Caylee jest w tym momencie pod opieką niani. Dziadkowie mieli przeczucie, że coś złego mogło przydarzyć się ich wnuczce, dlatego zgłosili jej zaginięcie.

13 lipca ojciec Casey, George Anthony, otrzymał wiadomość z posterunku o zlokalizowaniu samochodu jego córki. Po odebraniu auta zauważył, że z bagażnika wydobywa się smród porównywalny do rozkładającego się ciała. Te podejrzenia jednak się nie potwierdziły, a w bagażniku znaleziono jedynie stertę śmieci.

Matka dziewczynki została wkrótce zatrzymana i przesłuchana. Casey przyznała, że nie ma pojęcia, gdzie jest jej dziecko. Zarzekała się, że dziewczynka została porwana przez Zanaidę - rzekomą nianię, a ponieważ obawiała się podejrzliwości policji, próbowała szukać córki na własną rękę. Nikt jednak nie uwierzył w jej zeznania. Szybko ustalono, że kobieta o takich personaliach jak niania naprawdę istnieje, ale nigdy nie miała żadnej styczności z zaginioną dziewczynką. Przy okazji wyszło na jaw, że kobieta, która utrzymywała, że ciężko pracuje, w ostatnim czasie tak naprawdę bawiła się w najlepsze. Zrobiła sobie nawet tatuaż "Bella Vita" - "Życie jest piękne". Została oskarżona o składanie fałszywych zeznań. Wszyscy podejrzewali także, że Casey zabiła swoją córeczkę - sąd był jednak sceptyczny. Po wpłaceniu kaucji w wysokości 500 tys. dolarów Casey opuściła areszt.

Chloroform, uraz szyi, łopata

W grudniu 2008 roku na zalesionym obszarze nieopodal domu Casey policja odnalazła plastikowy worek na śmieci, a w nim ciało dziewczynki owinięte w koc. Przypadek ten został uznano za zabójstwo, choć dokładna przyczyna śmierci pozostała niejasna. Casey oskarżono o morderstwo, co wywołało kolejny proces sądowy. Prokurator twierdził, że Casey zamordowała swoją córkę, ponieważ stała na przeszkodzie wobec preferowanego przez nią trybu życia. W trakcie procesu przedstawiono wiele dowodów, w tym worki na śmieci znalezione w domu Casey, które były identyczne z tym, w którym znajdowało się ciało dziecka. Eksperci ujawnili również, że Casey wyszukiwała w internecie podejrzane słowa, takie jak "chloroform", "uraz szyi", "łopata". W bagażniku jej samochodu odkryto ślady chloroformu i substancje chemiczne wydzielające się podczas rozkładu ciała. Odkryto tam również włosy należące do Caylee, których cebulki wykazywały ciemne obwódki, jakie powstają po śmierci.

Casey groziła kara śmierci, a sprawę śledziły miliony ludzi na całym świecie. Casey została okrzyknięta "najgorszą matką Ameryki", a opinia publiczna była zdecydowanie przeciwko niej. Podczas procesu Casey stwierdziła jednak, że razem z ojcem upozorowała morderstwo podczas jednej z kłótni, a w rzeczywistości Caylee utopiła się w basenie na ich posesji. Twierdziła, że bała się wyznać prawdę i, że miała problemy psychiczne, dlatego po "zaginięciu" Caylee wciąż prowadziła rozrywkowy tryb życia. Jej ojciec, George, który był byłym policjantem, zeznawał przeciwko córce.

Kiedy wydawało się, że sprawa jest przegrana dla Casey, nagle pojawiły się wątpliwości co do dowodów i procedur śledczych. Cindy, matka Casey, zeznała natomiast, że to ona szukała tych podejrzanych słów na komputerze córki, tłumacząc to działaniem na rzecz swojej przyjaciółki, która wcześniej uległa wypadkowi. W swoim przemówieniu końcowym prokurator Jeff Ashton oskarżył Casey Anthony o uduszenie córki, a następnie ukrycie jej ciała w lesie. Podczas tej części procesu Casey tylko się uśmiechała i nie składała już dalszych zeznań.

Nic mi nie jest, sypiam dobrze

Kolejny przełom w tej sprawie miał miejsce w lipcu 2011 roku, kiedy Casey została uznana za niewinną i skazano ją jedynie na trzy lata więzienia za składanie fałszywych zeznań. Reakcją opinii publicznej było oburzenie, a w mediach pojawiły się materiały sugerujące jej winę jako morderczyni. Wiosną 2017 roku Anthony udzieliła serii ekskluzywnych wywiadów dla The Associated Press, w których twierdziła, że do dziś nie wie, jak zmarła Caylee. Dodała także: "Nie obchodzi mnie, co ktoś o mnie myśli; nigdy nie będzie. Nic mi nie jest. W nocy sypiam dobrze". Anthony obecnie mieszka i pracuje z Patrickiem McKenną – prywatnym detektywem, który prowadził śledztwo dla jej zespołu obrony.

Źródła:

  1. https://www.crimeandinvestigation.co.uk/crime-files/caylee-anthony
  2. https://en.wikipedia.org/wiki/Death_of_Caylee_Anthony
  3. https://voxeurop.eu/en/what-happens-to-the-thousands-of-kids-who-disappear-every-year/
  4. https://en.wikipedia.org/wiki/Filicide
  5. https://pl.wikipedia.org/wiki/Zab%C3%B3jstwo_Magdaleny_Wa%C5%9Bniewskiej
  6. https://dziennikzachodni.pl/mala-madzia-z-sosnowca-zginela-9-lat-temu-z-rak-matki-to-byla-trudna-i-psychicznie-wyczerpujaca-sprawa-mama-madzi-siedzi-w/ar/c1-15402474
  7. https://abcnews.go.com/2020/infamous-convicted-alleged-mommy-murderers-infamous-cases-andrea/story?id=13956527
  8. https://www.archiwumzbrodni.pl/pomimo-silnych-dowodow-matka-zostala-uniewinniona-szokujacy-wyrok-w-sprawie-brutalnego-zabojstwa-3-letniej-caylee/

Autor: Monika Kaleta-Saidi, wolontariuszka Fundacji Zaginieni

Zdjęcie: unsplash.com

Fundacja ZAGINIENI
chevron-down