Hannah Kobayashi mieszkająca na Hawajach postanowiła wyjechać do Nowego Jorku, lot miał się odbyć 8 listopada. Miała w planach odwiedzić swoją ciotkę, pójść na parę koncertów oraz zrobić kilka sesji fotograficznych. Hannah Kobayashi wraz ze swoim byłym chłopakiem polecieli do Los Angeles, gdzie mieli zaplanowaną przesiadkę do Nowego Jorku. I w tym momencie sytuacje się skomplikowała, ponieważ były chłopak Hannah bez problemu zdążył na przesiadkę, ona niestety już nie. Nie udało jej się zmienić lotu, więc noc spędziła na lotnisku. Napisała również wiadomość do ciotki, która na nią czekała w Nowym Jorku, aby poinformować ją o zaistniałej sytuacji. Rano Hannah opuściła lotnisko. Pojechała do centrum handlowego, spędziła tam sporo czasu. W poniedziałek Hannah wysłała serię dziwnych wiadomości do swoich bliskich, z których wynikało, że wciąż próbuje się dostać do Nowego Jorku. Swojej przyjaciółce natomiast, napisała, że ktoś ukradł jej tożsamość. Twierdziła wówczas, że nie może wrócić do domu.

Na kamerach kilka godzin później widać było, iż Hannah wyszła z lotniska w towarzystwie jakiegoś mężczyzny, wsiedli razem do pociągu. Ostatni raz dziewczyna była widziana w centrum miasta. Rodzina Hannah od tego momentu nie mogła nawiązać z nią kontaktu, wiadomości nie dochodziły, jej telefon po prostu zamilkł.
12 listopada rodzina zgłosiła jej zaginięcie. Część rodziny szukała Hannah w LA, a część została na Hawajach, w razie gdyby wróciła. Sprawa miała duży rozgłos wśród internautów. Przy poszukiwaniach w ramach wolontariatu działał również detektyw, który po dwóch dniach je przerwał, ze względu na podejrzenia, że rodzina ukrywa ważne informacje, a Hannah zwyczajnie się przed nimi ukrywa. Policja poinformowała, że Hannah pieszo przekroczyła granice USA i Meksyku 12 listopada. W tym dniu była sama, miała przy sobie paszport oraz walizkę. Wtedy też stwierdzono, że dziewczyna nie jest zagrożona i zaprzestają aktywnych poszukiwań.
Po krótkim czasie wyszła na jaw rozmowa, w której Hannah miała wyrazić chęć ucieczki z domu i odcięcia się od social mediów i internetu. Policja ujawniła, że w noc z 11 na 12 listopada spędziła w centrum LA z mężczyzną spotkanym na lotnisku, po czym wsiadła do autobusu, który jechał do granicy amerykańsko-meksykańskiej.
4 grudnia detektyw poinformował na swoich social mediach, że Hannah niedawno wzięła ślub z obywatelem Argentyny. Cały ślub, był po to aby Argentyńczyk mógł dostać zieloną kartę, a Hannah w zamian za to miała dostać sporą sumę pieniędzy. Jak się okazało w tym samolocie nie tylko leciała Hannah ze swoim byłym chłopakiem, ale i Argentyńczyk ze swoją ówczesną dziewczyną. To wyjaśniałoby kwestię wiadomości, w których twierdziła, że ktoś ukradł jej tożsamość.

Hannah została odnaleziona przez ciotkę w Meksyku. Na jej prośbę porozmawiała ze swoją mamą oraz siostrą. Zapewniła, że wszystko z nią w porządku, ale nie chce wracać do domu oraz nie chce mieć z nimi kontaktu. Hannah w wywiadzie dla magazynu „People” podziękowała rodzinie i wszystkim, którzy jej poszukiwali. Nie była świadoma, że jej zaginięcie wzbudziło takie zainteresowanie oraz zaangażowanie. Sama nie ujawniła powodu zerwania kontaktów z bliskimi i z resztą świata. Poprosiła o uszanowanie jej prywatności z powodu trwającego leczenia.
Autor: Maja Kulesza
Zdjęcie: Instagram, [za:] https://www.rmfmaxx.pl/news/Jej-zaginiecie-postawilo-na-nogi-caly-kraj-Teraz-nagle-zabrala-glos-i-wyznala-prawde,83159.html#crp_state=1
Bibliografia
Stalking, czyli uporczywe nękanie, to zjawisko, które w ostatnich latach zyskało na znaczeniu w kontekście społecznym i prawnym. Choć pojęcie to często kojarzone jest z obsesyjnymi relacjami, może przybierać różne formy, od nękania fizycznego, przez cyberstalking, aż po ściganie czy inwigilowanie ofiary w sposób subtelny, ale równie niebezpieczny. W artykule przyjrzymy się definicji stalkingu, omówimy przepisy prawne, a także podpowiemy, jak można bronić się przed tym zjawiskiem, wykorzystując przykład znanego serialu „You”.
Stalking to termin używany do określenia uporczywego, często irracjonalnego i niechcianego ścigania, monitorowania lub kontaktowania się z drugą osobą, co wywołuje u niej poczucie zagrożenia, strachu czy niepokoju. Osoba, która staje się celem stalkingu, może doświadczać zarówno fizycznego, jak i psychicznego niepokoju. To długotrwałe nękanie, które wykracza poza granice zwykłych, nawet intensywnych prób kontaktu.
Warto zauważyć, że nie każde niechciane zachowanie może być uznane za stalking. W prawie nie ma jednoznacznej definicji stalkingu, ponieważ każdy przypadek może się różnić w zależności od kontekstu. W polskim prawie stalking znajduje swoje odzwierciedlenie w art. 190a Kodeksu Karnego.
Zgodnie z art. 190a Kodeksu Karnego: „Kto przez uporczywe nękanie innej osoby, zmusza ją do zmiany swojego zachowania, w szczególności do opuszczenia miejsca zamieszkania, zmiany miejsca pracy, sposobu życia lub życia w stanie strachu, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.
Powyższy przepis wskazuje na to, że stalking to nie tylko częste kontaktowanie się z drugą osobą, ale także wpływ na jej życie codzienne, zmieniające sposób funkcjonowania, poczucie bezpieczeństwa czy zagrażające jej psychicznej i fizycznej stabilności. Stalking może przybierać różne formy: od nieustannego pisania wiadomości, telefonów, śledzenia po inwigilowanie za pomocą nowoczesnych technologii (np. śledzenie lokalizacji telefonu, ataki w Internecie).
Ważnym aspektem jest to, że przestępstwo stalkingu może być zgłoszone na każdym etapie, niezależnie od tego, jak długo trwało nękanie. Nawet jeśli nie doszło jeszcze do poważnych konsekwencji w życiu ofiary, jej poczucie zagrożenia samo w sobie wystarcza, by wnieść sprawę do sądu.
W odróżnieniu od prób kontaktu, które mogą być uznane za normalne w kontekście relacji międzyludzkich, stalking zaczyna się tam, gdzie pojawia się:
Dopiero w momencie, gdy takie zachowanie staje się uporczywe i sprawia, że ofiara nie ma możliwości normalnego funkcjonowania w swoim życiu codziennym, mamy do czynienia ze stalkingiem, który staje się przestępstwem.
Serial „You” stał się popularny właśnie z powodu ukazania stalkingu w bardzo intensywny sposób. Główny bohater, Joe Goldberg, przejawia klasyczne cechy stalkera: od obsesyjnej fascynacji, przez naruszanie granic prywatności osoby, którą rzekomo „kocha”, po monitorowanie jej życia, aż do kontrolowania go w sposób manipulacyjny. Chociaż Joe początkowo traktuje swoje zachowanie jako sposób wyrażenia miłości, jego działania stają się coraz bardziej niebezpieczne i przemocowe.
„You” idealnie pokazuje, jak łatwo można przekroczyć granicę między zwykłym zainteresowaniem a obsesją. Choć w serialu są elementy fikcyjne, odzwierciedlają one rzeczywiste mechanizmy stalkingu. Sposób, w jaki Joe wykorzystywał technologie do ścigania swoich ofiar, a także manipulował faktami, by przekonać je do swoich racji, to przykład na to, jak stalking może przyjąć formy cyberstalkingu i psychicznego znęcania się.
Obrona przed stalkingiem wymaga zarówno szybkiej reakcji, jak i skutecznego działania na różnych płaszczyznach – od zapobiegania, przez zabezpieczanie dowodów, po wykorzystanie wsparcia prawnego.
Stalking jest przestępstwem, które powinno być natychmiast zgłaszane na policję. Warto pamiętać, że ofiara nie musi czekać, aż nękanie osiągnie ekstremalny poziom. Nawet drobne niepokojące sygnały, jak nieustanne wiadomości, telefony czy pojawianie się stalkera w miejscach publicznych, mogą stanowić podstawę do zgłoszenia sprawy. Policja może podjąć działania ochronne, takie jak zbieranie dowodów, ostrzeżenia dla stalkera lub, w skrajnych przypadkach, interwencje w formie aresztowania.
Ważnym krokiem w obronie przed stalkerem jest całkowita kontrola nad prywatnymi informacjami. Warto zatem:
Stalking często ma charakter ciągły i może przejawiać się w różnych formach: od telefonów, wiadomości tekstowych, po śledzenie w Internecie. Ważne jest, by skrupulatnie dokumentować każdy incydent. Powinna to być lista wszystkich zdarzeń: daty, godziny, treść wiadomości, zdjęcia, nagrania audio lub wideo, a także świadkowie zdarzeń. Takie dowody są kluczowe w procesie sądowym.
Złożenie pozwu cywilnego o zaprzestanie nękania (tzw. nakaz zaprzestania nękania) może pomóc w uzyskaniu ochrony prawnej. Warto skonsultować się z prawnikiem, który pomoże ocenić sytuację, przygotować odpowiednie dokumenty oraz pokierować w procesie sądowym.
W sytuacji, gdy stalker stanowi realne zagrożenie dla ofiary, można starać się o zastosowanie środków ochrony prawnej, takich jak zakaz zbliżania się lub zakaz kontaktu. Taki zakaz może zostać nałożony przez sąd na podstawie wniosku ofiary.
Stalking jest nie tylko zagrożeniem fizycznym, ale również dużym stresem emocjonalnym dla ofiary. Wsparcie bliskich osób, psychologa czy terapeuty jest niezbędne w radzeniu sobie z poczuciem zagrożenia i lękiem. Warto również wziąć pod uwagę grupy wsparcia, które oferują pomoc w sytuacjach związanych z nękaniem.
W przypadku stalkingu, który przyjmuje formę fizycznego ścigania, pomocne może być zmienianie codziennej rutyny. To obejmuje zmianę tras do pracy, szkoły, unikanie chodzenia w samotności, a także wybór nowych miejsc do spędzania czasu. W skrajnych przypadkach, pomocne może być również zastosowanie ochrony fizycznej, np. poprzez wynajęcie ochrony.
Stalking jest poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa psychicznego i fizycznego ofiary. Choć początkowo może wydawać się niegroźny lub wręcz romantyzowany, w rzeczywistości stalking często prowadzi do trwałych konsekwencji emocjonalnych i psychicznych. Ofiary stalkingu mogą doświadczać lęku, depresji, a nawet fobii społecznych. W ekstremalnych przypadkach, stalking może prowadzić do tragicznych wydarzeń, w tym przemocy fizycznej.
Wczesna reakcja jest kluczowa. Ważnym elementem obrony jest szybkie zgłoszenie stalkingowego zachowania. Zgłoszenie na policję, zmiana ustawień prywatności, dokumentowanie zdarzeń – te kroki mogą zapobiec eskalacji sytuacji. Im wcześniej zareagujemy, tym większe szanse na skuteczne przerwanie nękania i uzyskanie ochrony prawnej.
Znajomość przepisów prawnych i korzystanie z pomocy prawnej stanowi istotną część obrony. W Polsce stalking traktowany jest jako przestępstwo, a ofiary mogą liczyć na pomoc policji oraz wsparcie sądu w zakresie ochrony. Prawo daje możliwość zastosowania środków ochrony cywilnej, jak zakaz zbliżania się, czy zakaz kontaktu. Ofiary mogą także dochodzić swoich praw poprzez wnioski cywilne, jak nakaz zaprzestania nękania.
Autorka: Oliwia Sztogryn; wolontariuszka Fundacji Zaginieni
Zdjęcie: unsplash.com
Bibliografia:
Cisza, która zapadła po rozdzierającym krzyku dziecka w zimowy wieczór 24 stycznia 1995 roku, trwa do dziś. Sprawa Ani Jałowiczor, dziesięcioletniej dziewczynki z śląskiego Simoradza, to jedna z najbardziej tajemniczych i bolesnych zagadek kryminalnych w Polsce. Choć od jej zaginięcia minęły trzy dekady, wciąż brak odpowiedzi na pytanie: co się z nią stało?
Ania Jałowiczor urodziła się 9 października 1984 roku w Wadowicach jako pierworodna córka Krystyny i Bolesława Jałowiczorów. Rodzina mieszkała najpierw w Inwałdzie, później w Andrychowie, a w 1994 roku dzieci – Ania i jej młodszy brat Dominik – zostały oddane pod opiekę dziadków w Simoradzu, gdy rodzice wyjechali do Francji, by zarobić na budowę domu.
Simoradz to mała, licząca wówczas około 800 mieszkańców miejscowość. Ania, uczennica czwartej klasy miejscowej szkoły, szybko zdobyła sympatię rówieśników i bez problemów zaadaptowała się w nowym otoczeniu.
Dziewczynka była pogodna, śmiała i pedantyczna. Wszystko zmieniło się w styczniu 1995 roku.
24 stycznia 1995 roku w szkole odbywał się bal karnawałowy. Ania miała wrócić do domu pieszo, jak zwykle, lecz nigdy tam nie dotarła. Ostatni raz widział ją kolega Jacek, który odprowadził ją na krótkim odcinku drogi. Chociaż zaproponował towarzystwo na całej trasie, dziewczynka miała odpowiedzieć, że poradzi sobie sama.
Tego wieczoru sołtys miejscowości widziała w pobliżu szkoły jasny samochód, prawdopodobnie fiat 125p lub łada. Słyszała też przeraźliwy krzyk dziecka. Chwilę później widziała, jak zamykają się tylne drzwi i nieznany kierowca odjeżdża z piskiem opon. Kobieta nie podejrzewała wówczas najgorszego. Dopiero później, gdy rozpoczęto poszukiwania, jej zeznania stały się kluczowym śladami w sprawie.
Akcja poszukiwawcza była szeroko zakrojona. Udział w niej wzięło ponad 400 osób, w tym policja, strażacy, straż graniczna i wolontariusze. Przeszukiwano lasy, akweny wodne i nieużytki w promieniu kilku kilometrów. Mimo to nie odnaleziono żadnego śladu po Ani.
Kilka dni później w pobliskim stawie odkryto ciało kobiety – siostry jednego z nauczycieli Ani. Kobieta, jak stwierdzono, zginęła w wyniku nieszczęśliwego wypadku, ale jej zaginięcie i śmierć budzą wątpliwości, szczególnie w kontekście dramatycznych wydarzeń w Simoradzu.
Sprawą Ani zajmowano się przez kilka miesięcy, a następnie śledztwo zostało umorzone. Przyjęto trzy główne hipotezy:
Dominik Jałowiczor, brat Ani, od lat walczy o odkrycie prawdy. W 2022 roku za pomoc w rozwikłaniu sprawy wyznaczono nagrodę w wysokości 100 tysięcy złotych. Sprawę podjęło Katowickie Archiwum X, lecz mimo upływu lat i nowych śladów, wciąż brakuje przełomu.
Współczesne systemy, takie jak Child Alert, mogłyby pomóc szybciej nagłośnić sprawę zaginięcia, ale w 1995 roku technologia i środki operacyjne były znacznie uboższe. Dziś wiemy, jak ważne jest szybkie działanie i nagłaśnianie takich tragedii.
Każda informacja może mieć znaczenie
Bliscy Ani zasługują na odpowiedzi, które zakończą lata cierpienia i niepewności. Jeśli posiadasz jakąkolwiek wiedzę na temat tamtych wydarzeń, skontaktuj się z odpowiednimi służbami. Pamiętaj, że możesz to zrobić anonimowo. Sprawiedliwość może czekać latami, ale nigdy nie powinna się przedawnić.
Jeśli chcesz przekazać jakieś informacje możesz kontaktować się pod numerem 605272791 lub mailowo find.my.sister.anna@gmail.com
Więcej informacji o sprawie pod linkiem: https://youtu.be/0sgUum1jQ5E?si=GWrHFtcIwIEttPh9
Autorka: Angelika Więcław – wolontariuszka Fundacji Zaginieni, we współpracy z kanałem Zbrodnia Ikara