Każdy z nas od czasu do czasu lubi gdzieś wyjść. To naturalne. Wychodzenie do znajomych, na imprezę, spacer, do pracy lub w jakimkolwiek innym celu, jest elementem codzienności większości z nas. Czy kiedykolwiek wychodząc z domu zastanawialiście się, jak do niego wrócicie i czy Wasz powrót będzie bezpieczny? Z pewnością rozważaliście różne warianty transportu i porę, o której wrócicie. Późniejsze myśli zwykle dotyczą już tego, co musimy zrobić, gdy przestąpimy próg domu. Ale czy wyobrażaliście sobie, jakie zagrożenia towarzyszą powrotom, szczególnie tym po zmroku i co powinniście zrobić, aby ich uniknąć?
Przy okazji spotu fundacji Zaginieni „Nie wracam sam, nie wracam sama”, pragnę przedstawić Wam 10 zasad bezpieczeństwa, których stosowanie, choć nie zniweluje zagrożenia do zera, ograniczy je do minimum.
Pamiętaj! Niebezpieczeństwa towarzyszące samotnym powrotom do domu są realne, a stosowanie pewnych form zabezpieczeń, takich jak wracanie w zaufanym towarzystwie, jest przejawem wyobraźni i trzeźwego patrzenia na istniejące zagrożenia.
To, że nigdy nie przytrafiło Ci się nic złego, nie oznacza, że niebezpieczeństwa Cię nie dotyczą.
To, że jesteś dobrym człowiekiem o czystych intencjach, nie oznacza, że na Twojej drodze zawsze będą stawać tacy sami ludzie.
Bądź odpowiedzialny/a i świadomy/a tego, że Twoja nieprzemyślana decyzja może zostać wykorzystana przez człowieka o złych intencjach.
Samotny nocny powrót do domu grozi nie tylko zaatakowaniem przez oprawcę, lecz także sprzyja nieszczęśliwym wypadkom. W grupie poczucie bezpieczeństwa oraz jego realny poziom wzrasta.
#niewracamsam #niewracamsama
Oszust korzystający z metody „na tulipana”, rozkochuje w sobie kobiety, obiecuje im wspaniały związek lub też nawet i piękną wizję małżeństwa oraz długiego dostatniego wspólnego życia, a następnie wyłudza od nich pieniądze i znika. Oszustwo to ostatnimi czasy zostało rozbudowane o nową opcję: wyłudzacze, jako miejsce zapoznania wymarzonego partnera lub partnerki, wybierają internet. Schemat jest zawsze jednak taki sam: pojawia się oszust, który wykorzystując samotność swojej ofiary, manipuluje nią i przekonuje o miłości. Gdy mu się to udaje, przechodzi do ataku i prosi o pieniądze. Po ich otrzymaniu znika bez śladu. Wbrew pozorom, nie tylko kobiety zostają ofiarami oszustów matrymonialnych, ale coraz częściej również i mężczyźni. Problem ten nie jest nowy, jednak przebiegłość wyłudzaczy jest ogromna i nawet bardzo ostrożna osoba może dać się oszukać.
Jest kilka stałych elementów, które wpływają na skuteczność tego typu oszustwa. Jako ofiary typowane są osoby samotne i bardzo potrzebujące kogoś bliskiego. Nie muszą być majętne, ponieważ dla oszusta wystarczy, jeżeli np. wezmą kredyt lub pożyczkę. Dlatego też należy pamiętać, że ofiarami padają nie tylko bogaci ludzie i może to być każdy z nas. W pierwszej kolejności należy pamiętać, że oszust może podawać się za wiele różnych osób i będzie chciał się dopasować niejako do nas. Może więc udawać żołnierza amerykańskiego, zagranicznego biznesmena, wdowca czy też po prostu miłego człowieka, który na początku ma pieniądze, a nawet kupuje prezenty, jednak po chwili popada w kłopoty i potrzebuje „małej pomocy”. Opcji jest wiele, nie ma zamkniętego katalogu.
Jak więc się przed tym uchronić?
Oszuści matrymonialni, aby uwiarygodnić się przed swoją ofiarą, posiadają zaplanowane metody i schematy działania, najczęściej dostosowane pod konkretnie wytypowaną osobę. Musisz więc być przygotowana, że na samym początku wszystko może wyglądać bardzo dobrze. Jeżeli po drugiej stronie jest oszust, prędzej czy później na pewno pojawią się jakieś nieścisłości, ponieważ tego typu kłamstwa nie da się długo utrzymać i np. nie zapoznać drugiej strony ze swoją rodziną. Trzeba więc być czujnym. Nawiązywanie nowych znajomości to nic złego, to tak na prawdę podstawa człowieczeństwa. Poznając jednak nowych ludzi należy być ostrożnym i dbać o swoją prywatność.
Mam nadzieję, że moje rady okażą się przydatne.
Bądź bezpieczna.
Stalking to słowo pochodzące z języka angielskiego. Oznacza „podchody” czy też „skradanie się”. Stalkingiem w Polsce określa się uporczywe nękanie lub prześladowanie ofiary. Może on przybierać wiele form: od fizycznego nękania, np. poprzez śledzenie swojej ofiary, do wykorzystania form komunikacji zdalnej, czyli internetu czy też telefonu. Zgodnie z danymi Komendy Głównej Policji w 2017 roku wszczęto 8078 postępowań związanych z uporczywym nękaniem oraz wykorzystywaniem wizerunku. To tylko oficjalne statystyki, jednak jak wiele było osób nękanych, które nie odważyły się zgłosić na policję - nie wiemy.
Stalking a odpowiedzialność karna
Art. 190a. Kodeksu Karnego przewiduje następujące kary za stalking:
§ 1.
Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia, udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2.
Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek, inne jej dane osobowe lub inne dane, za pomocą których jest ona publicznie identyfikowana, w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.
§ 3.
Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 4.
Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Zdaniem wielu prawników zwiększona wysokość kary za stalking nie odstraszy prześladowców. Skuteczniejszym rozwiązaniem byłoby usunięcie zapisu o uporczywości, dzięki czemu łatwiej będzie stawiać zarzuty sprawcom oraz egzekwować prawo.
Jak rozpoznać stalking?
Stalking może przejawiać się w różnoraki sposób. Nie ma katalogu zamkniętego dla tego typu czynności. Jest to po prostu działanie, które, najprościej mówiąc, narusza prywatność, intymność i spokój ofiary. Przykładowymi najczęstszymi formami stalkingu są:
Cyberstalking
Dostęp do technologii sprawia, że przestępcy używają coraz to nowych metod działania. Nie inaczej jest właśnie ze stalkingiem, który w obecnych czasach przerodził się tak naprawdę w cyberstalking, czyli nękanie za pośrednictwem internetu. Prześladowca, który posiada odpowiednie umiejętności, może narobić wielu szkód swojej ofierze włamując się do poczty, portali społecznościowych, ale także instalując oprogramowanie szpiegujące, które sprawi, że będzie mógł on cały czas śledzić swoją ofiarę. Jest to także czyn znacznie trudniejszy do wykrycia, ponieważ stalker nie będzie musiał cały czas być blisko swojej ofiary, a jeżeli zdecyduje się zaatakować, dzięki zebranym danym wybierze najlepszy według siebie moment. Z mojego doświadczenia jako prywatnego detektywa wynika, że dla ofiary najbardziej dotkliwą formą nękania jest rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na portalach społecznościowych, wysyłanie kompromitujących treści do znajomych czy też rodziny lub też nawet podszywanie się pod swoją ofiarę. Skutki tego typu działań są różne, najczęściej jednak mają bardzo negatywny wpływ na życie prywatne jak i zawodowe osoby prześladowanej.
Jak chronić się przed prześladowcą?
Wiem, że może to brzmieć naiwnie, jednak pierwszą rzeczą, którą należy zrobić, jest poinformowanie swojego prześladowcy o tym, że nie życzysz sobie z nim kontaktu. Jeżeli jednak pomimo Twoich próśb dalej będzie Cię prześladować, warto: